Interpelacja w sprawie zwiększenia limitu hurtowej kwoty mlecznej

   Szanowny Panie Ministrze! W ostatnich latach szczególnie szybko rozwijało się polskie mleczarstwo. Zainteresowani hodowlą rolnicy inwestowali duże pieniądze w rozbudowę i unowocześnienie obór, powiększenie stada hodowlanego. Zaciągnięto na to poważne kredyty, sięgające często kilkuset tysięcy zł. Szczególnie widać to na przykładzie gospodarstw północno-zachodniej części naszego kraju oraz Wielkopolski. Zdecydowana większość z nich to gospodarstwa rodzinne. W powszechnej opinii limitowania przez Unię produkcji rolnej rynek mleczarski stał się stabilnym, a przez to przewidywalnym rynkiem zbytu. Ciężko pracujący rolnicy - producenci mleka mieli nadzieję, że ich trud wreszcie przyniesie jakieś efekty.    W 2005 r. produkcja mleka okazała się tak duża, że już jesienią trzeba było sięgnąć po limity z krajowej rezerwy. Przydzielała je Agencja Rynku Rolnego. Zasady były proste: o dodatkowy limit - po przekroczeniu dotychczasowego o 5 tys. l - mógł się ubiegać każdy producent. Dodatkowy limit odpowiadał średniej produkcji za ostatnie 3 miesiące. ARR zastosowała zasadę: kto pierwszy, ten lepszy. Praktyka pokazała, że przede wszystkim skorzystali na tym wielcy producenci mleka, często spółki z obcym kapitałem. Inaczej mówiąc, dostali oni gratisowy zastrzyk w postaci przyzwolenia na średnio dodatkowe 30% produkcji. Trudno się dziwić, że taki dodatkowy limit krajowy szybko się wyczerpał. Zabrakło kwot mniejszych rezerwy głównie dla mniejszych producentów - polskich rolników. Im zatem pozostało kupowanie każdego litra mleka w obrocie prywatnym.    Największy jednak strach budzą kary. Rolnikom, którzy przekroczyli limity dostaw, mleczarnie odciągają już po 20 groszy od litra na poczet przyszłej kary. Ostateczne rozliczenie nastąpi jednak po 31 marca 2006 r. Gospodarze obawiają się, że wtedy, po podsumowaniu sprzedaży, dotkną ich ogromne kary pieniężne. Takie nieprzemyślane decyzje ARR spowodowały wiele patologii. Powszechną praktyką stało się pożyczanie sobie mleka przez producentów (szczególnie wśród dużych gospodarstw) czy też tworzenie nowych gospodarstw - aby tylko otrzymać dodatkowy limit.    Wobec powyższego proszę o udzielenie mi odpowiedzi na następujące pytania:    1. Czy rezerwę krajową kwot bezpośrednich (464 tys. ton) można zamienić na kwoty hurtowe?    2. Czy można przesunąć wykorzystanie rezerwy restrukturyzacyjnej (dostępnej od kwietnia 2006 r.) na styczeń br., co pozwoli na przyjmowanie oraz natychmiastową realizację wniosków o zwiększenie limitów dla producentów mleka?    3. Dlaczego ministerstwo przy podziale rezerwy kwoty mlecznej kierowało się zasadą: kto pierwszy, to lepszy - zamiast bardziej sprawiedliwego podziału: umożliwić złożenie wniosku wszystkim przykładowo do końca grudnia 2005 r., a potem zastosować współczynnik redukcji?    4. Czy skoro przyznany Polsce limit mleczny 8,5 mld l jest zbyt niski, a przypuszczalna produkcja mleczna w tym roku kwotowym będzie o ok. 5 mld l wyższa, to ministerstwo nie wystąpi do Komisji Europejskiej o zwiększenie limitu kwoty hurtowej do 13,5 mld l?    Z poważaniem    Poseł Bernard Ptak    Warszawa, dnia 6 stycznia 2006 r.





come to page and see hotel erlangen katalog rss wosk do włosów pociupane.waw.pl Pończochy Stringi Axami cash advance loans rodzaje reklam