Interpelacja w sprawie nieprawidłowości w egzaminie na aplikację radcowską w grudniu 2005 r.

   Szanowny Panie Ministrze! Podnoszona, głównie przez Klub Prawa i Sprawiedliwości, konieczność zmian ustawy o radcach prawnych oraz adwokaturze dotyczyła głównie reformy naboru na aplikację radcowską i adwokacką. Niewątpliwie należy uznać zmiany we wprowadzonej ustawie za pozytywne i należy podkreślić ich oczekiwaną konieczność.    Rok 2005 był rokiem przejściowym wprowadzania nowej ustawy, a egzamin na nowych zasadach, którego oczekiwały nie tylko korporacje, ale i sami kandydaci, przeprowadzono już w grudniu ubiegłego roku.    Niestety, albo pośpiech, albo niedoskonałość regulacji prawnej spowodowała, że poniósł on porażkę, bowiem test egzaminacyjny na aplikację radcowską, który winien świecić przykładem prawidłowości, jasności i praworządności, zawierał błędy, niejasności, a od uchwały Komisji Konkursowej dotyczącej wyniku egzaminu nie przewiduje sie trybu odwoławczego.    Na pewno należy podkreślić istotność zajętego stanowiska Pana Ministra w obliczu tej sytuacji, bowiem w związku z licznymi skargami kandydatów i doniesieniami prasowymi dotyczącymi egzaminów na aplikację radcowską z dnia 10 grudnia 2005 r. oraz stwierdzonymi nieprawidłowościami w teście na aplikację radcowską Minister Sprawiedliwości zwrócił się natychmiast z apelem do Komisji Konkursowych o rozstrzyganie na korzyść uczestników konkursu wątpliwości stwierdzonych w toku weryfikowania jego wyników. Szum wokół egzaminu i ˝zakłopotanie˝ Krajowej Rady Radców Prawnych ˝zmusiło˝ do przeprowadzenia przez Okręgowe Izby Radców Prawnych weryfikacji testu, w wyniku której zwiększono przyjęcie na aplikację radcowską o 236 osób. W praktyce wyglądało to w ten sposób, że z 250 pytań testowych KRRP wyłoniła zaledwie kilka, które według uznania KRRP uznała za błędne, po czym w wyniku weryfikacji punktację za te wadliwe pytania uznawała na korzyść zdających.    Jednak, jak się okazuje, wielu prawników w wypowiedziach prywatnych, a także w mediach, oraz niektóre okręgowe izby (m.in. olsztyńska i toruńska) wypowiadają się, że pytań błędnych było o wiele więcej, tj. nawet ok. 30 pytań. Wielu dochodzi nawet do wniosku, że ta weryfikacja była jedynie uspokojeniem całej sytuacji.    Błędy w teście były spowodowane m.in. niejasnością sformułowania, naruszały zasadę logicznego sformułowania zagadnienia, zawierały kilka odpowiedzi poprawnych bądź żadnej, powoływały się na różne źródła prawa, nie obejmowały nowelizacji obowiązującej w dniu egzaminu. Jeśli jakaś część pytań nie spełnia wymogu ustawowego, bo nie zawiera żadnej właściwej odpowiedzi, albo więcej niż jedną, to nie mamy testu wymaganego ustawą. Jednocześnie obniżony został czas na rozwiązanie testu, gdyż błędne pytania wydłużają czas rozwiązania.    Zdarzenia jak: błędy w teście, przypuszczenie naruszenia tajności egzaminu w kilku ośrodkach egzaminacyjnych, błędy w kluczu odpowiedzi zupełnie dyskwalifikują prestiż i autorytet egzaminu do zawodu, który winien charakteryzować się wysokim stopniem zaufania i praworządności. To oznacza, że już na samym początku kandydaci tracą zaufanie do obiektywnego naboru.    Z pewnością należy podkreślić działanie w tej sprawie Pana Ministra i zaangażowanie w wyjaśnienie wszelkich naruszeń i nieprawidłowości. Nie może być jednak tak, że większość wie, że błędów w teście jest o wiele więcej, a niektóre okręgowe izby dokonują dodatkowych weryfikacji według własnego uznania, wskazując na wiele innych jeszcze błędnych pytań testowych. Nie może być tak, że nowa ustawa, która miała być uzdrowieniem niesprawiedliwych zasad naboru na aplikację, jest początkiem nowych niejasności i naruszeń prawa. Jeżeli egzamin ma być początkiem nowych, zdrowych regulacji prawnych, to należy dokładnie i jasno wyjaśnić całą zaistniałą sytuację. Obecnie wszyscy przystępujący do egzaminu czują się oszukani i zażenowani. Zapłacili prawie 1000 zł za przystąpienie do egzaminu, w zamian otrzymali egzamin zawierający wiele pytań błędnych bądź takich, na które wielu znamienitych prawników nie znało prawidłowej odpowiedzi. Następnie dla uspokojenia sytuacji przeprowadzona jest weryfikacja, choć wszyscy wiedzą, że pytań błędnych było o wiele więcej.    Taka sytuacja ˝niedomówień˝ nie może mieć miejsca w demokratycznym państwie, a Ministerstwo Sprawiedliwości winno żądać przeprowadzenia weryfikacji i zbadania sprawy, aby wyeliminować wszelkie niejasności i doprowadzić do obiektywnego wyjaśnienia postępowania, a należy podkreślić, że Minister Sprawiedliwości jest najbardziej kompetentną osobą nie tylko z uwagi na sprawowaną funkcję, która daje prawo i obowiązek, ale również jako osoba, która walczyła o doprowadzenie do sprawiedliwego i prawidłowego naboru.    Z uwagi na powyższe proszę o odpowiedź:    1. Czy Pan Minister zauważa powagę i istotę pełnego wyjaśnienia sprawy przeprowadzonego postępowania na aplikację radcowską w grudniu 2005 r.?    2. Jakie Pan Minister podejmie działania w celu pilnego, pełnego i kompetentnego zweryfikowania prawidłowości pytań egzaminacyjnych na aplikację radcowską?    3. Jakie Pan Minister podejmie działania, aby uczynić zadość art. 45 i 77 Konstytucji RP, aby każdy z kandydatów, który przystąpił do egzaminu, miał prawo do trybu odwoławczego?    Z poważaniem    Poseł Renata Beger    Warszawa, dnia 30 stycznia 2006 r.





agencja pracy silverstone nieidealna.pl katalog stron zodiak bezpłatny moderowany wpis w katalogu katalog stron dla kobiet bezpłatny moderowany wpis w katalogu okna typy pozycjonowanie stron biżuteria ręcznie robiona Usługi SEO agencja interaktywna