Interpelacja w sprawie przedłużających się prac związanych z umieszczeniem stwardnienia rozsianego na liście chorób uznanych za choroby przewlekłe
Z informacji przekazanych przez media ogólnopolskie pod koniec roku 1999 wynikało, że stwardnienie rozsiane już wkrótce uznane zostanie za chorobę przewlekłą. Wiadomość tą z ogromną radością przyjęli członkowie Gnieźnieńskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. Niestety radość ta nie trwała zbyt długo. Do dnia dzisiejszego od momentu ogłoszenia tej radosnej wiadomości nic się nie zmieniło. Nadal stwardnienie rozsiane nie widnieje na liście chorób uznanych za przewlekłe. Członkowie Gnieźnieńskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego są tym faktem ogromnie zaniepokojeni. Niepokoi on tym bardziej, iż w Polsce osoby z tym schorzeniem stanowią 50-60 tys. naszego społeczeństwa. Schorzenie dotyka w przeważającej części ludzi młodych, głównie przed 40 rokiem życia, czyli w okresie produkcyjnym, kiedy to człowiek jest w pełni swych sił życiowych. Nadmienić warto, iż np. w Niemczech, Czechach, na Węgrzech i krajach skandynawskich stwardnienie rozsiane traktowane jest jako klasyczny przykład choroby przewlekłej i tak jest postrzegane przez większość polskich neurologów. Rodzi się więc pytanie: Dlaczego jeszcze nie widnieje na liście chorób przewlekłych? ˝Esemowcy˝ zmuszeni są do kupowania leków, za które niejednokrotnie płacą 200-300 zł miesięcznie, to z kolei jest ogromnym obciążeniem dla chorych (ich budżetu domowego) oraz ich rodzin. Często też koszty leczenia są niewspółmierne z efektami, gdyż jak wiadomo w tego typu przypadkach postęp choroby jest indywidualny i często bardzo zmienny. Dlatego też trudno jest osobom chorującym pogodzić się z faktem braku skutecznego leku zwalczającego to schorzenie. Wpisanie tej choroby na listę chorób przewlekłych z pewnością przyczyniłoby się do poprawy standardu życia chorych, ich rodzin czy osób, na których pomoc mogą liczyć. Ponadto dnia 16 lutego 1999 r. zwróciłem się też do ówczesnego ministra zdrowia z zapytaniem w sprawie podstaw prawnych uznania stwardnienia rozsianego za chorobę przewlekłą i zorganizowania badań nad tą chorobą na terenie powiatu gnieźnieńskiego. Powiat ten charakteryzuje się dużą zachorowalnością na stwardnienie rozsiane. Liczbę chorych szacuje się tu na ok. 200 osób. Odpowiedź, jaką otrzymałem z ministerstwa w dniu 9 marca 1999 r., a dotyczącą uznania stwardnienia rozsianego za chorobę przewlekłą, była odmowna. Natomiast z prośbą o odpowiedź na drugą część pytania ministerstwo zwróciło się do prof. Huberta Kwiecińskiego - krajowego specjalisty ds. neurologii. Do dnia dzisiejszego takowej odpowiedzi nie otrzymałem. Wobec powyższego zapytuję: Czy ministerstwo w najbliższym czasie przewiduje umieszczenie stwardnienia rozsianego w wykazie chorób przewlekłych? Czym spowodowana jest zwłoka w podjęciu decyzji o wpisaniu schorzenia na listę chorób przewlekłych? Czy na terenie powiatu gnieźnieńskiego zostaną zorganizowane badania nad chorobą stwardnienia rozsianego (liczbę chorych szacuje się tu na ok. 200 osób)? Z poważaniem Poseł Tadeusz Tomaszewski Gniezno, dnia 23 marca 2000 r.
- Interpelacja w sprawie planu emisji polskich znaczków pocztowych
- Interpelacja w sprawie wniosku Rady Powiatu Bieszczadzkiego dotyczącego podziału powiatu
- Odpowiedź na interpelację w sprawie niezgodnego z prawem usiłowania przejęcia na rzecz skarbu państwa jezior Białe, Glinki i Święte w woj. chełmskim
- Odpowiedź na interpelację w sprawie planowanej prywatyzacji PGNiG SA oraz skutków dla pracowników w zakresie możliwości otrzymania bezpłatnych akcji przedsiębiorstwa
- Interpelacja w sprawie możliwości opłacania górskich akcji ratunkowych z ubezpieczenia turystów